|
W latach 1975 - 1998 miejscowość położona była w województwie częstochowskim. Miejscowość jest siedzibą gminy Lelów. |
| Lelów: Starosta się przejęzyczył |
|
|
|
| Redaktor: Administrator | ||||
| 19.06.2008. | ||||
|
Wczoraj pracownicy lelowskiego Domu Pomocy Społecznej od pierwszej po południu, przez dwie godziny najpierw pikietowali przed budynkiem DPS-u, a potem zablokowali Drogę Krajową nr 46 z Częstochowy do Kielc. Protestowali przeciwko złamaniu przez starostę podpisanego porozumienia o podwyżkach płac.
W pikiecie związkowców z Solidarności uczestniczyło kilkadziesiąt osób. Były gwizdy, petardy i wycie syren. "Oszuści!", "Chcemy godnie żyć!", "Wyżyj starosto za naszą pensję!" - skandowali protestujący. Czekali na dyrektorkę DPS-u i przedstawicieli władz częstochowskiego starostwa. Nikt jednak do nich nie wyszedł. Potem manifestanci chodzili po przejściu dla pieszych, skutecznie blokując drogę. Policja kierowała samochody na objazdy drogą przed Lelowem. Na zakończenie blokady musiały jednak poczekać niemieszczące się na wąskiej ulicy tiry i autobusy. - Mam 17-letni staż pracy. W Domu Pomocy Społecznej w Lelowie pracuję osiem lat. Dostaję 980 zł miesięcznej pensji - mówi Dorota. - Z tej marnej pensji do niedawna utrzymywałam całą rodzinę: trójkę dzieci i męża, który był bezrobotny. Pielęgniarka Anna Mróz od 18 lat w zawodzie, pracująca w lelowskim Domu Pomocy Społecznej od początku jego istnienia, dostaje na rękę 1,3 tys. zł. - To już po ostatniej podwyżce - mówi Mróz. Pracodawca, czyli częstochowskie starostwo, zobowiązało się do 350 zł podwyżki do pensji zasadniczej. Okazało się jednak, że da tyle, ale brutto. A po odjęciu podatku, wszystkich pochodnych zostaje pracownikom po 180 zł. Andrzej Kwapisz, starosta częstochowski, twierdzi, że przy podpisywaniu porozumienia doszło do przejęzyczenia. A wicestarosta Janusz krakowian, który podpisywał porozumienie mówi, że we wcześniejszych negocjacjach nie było zapisu o podwyżce do kwoty zasadniczej. Pracownikom lelowskiego DPS-u nie podoba się też, że dyrekcja placówki chce wprowadzić trzyzmianowy tryb pracy po osiem godzin zamiast dwuzmianowego 12-godzinnego. Alicja Grzegorczyk, dyrektorka DPS, mówi, że pracownicy przyjęli i podpisali aneksy do umowy o podwyżkach. - Nie mam możliwości finansowych na większe podwyżki - tłumaczy. - Tak wysokich podwyżek, jak w tym roku nie było od lat. A ze swoimi roszczeniami pracownicy mogą iść do sądu. - I tak zrobimy - mówi Barbara Minas, przewodnicząca Solidarności w DPS. Artykuł zaczerpnięty z Dziennika Zachodniego. Do ulubionych (25) | Zacytuj | Odsłon: 223
Tylko zalogowan użytkownicy mogą komentować materiały . Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| tani kredyt tani kredyt, tani kredyt www.szybkietaniekre… | Bodypainting Malowanie ciała siek.pl | THEMY do jportal ! themy do jportal, skorki do system… d4u.pl | szkolenia z makijażu permanentnego szkolenia, makijaż permanentny www.permanentny.com | praca praca i oferty pracy, praca oferty www.praca.info |